Gdy pytam znajomych i nieznajomych, jeżeli mam taką okazję, najlepiej kiedy te zdjęcia właśnie wiszą na ścianie i wrażenie jest bezpośrednie: z czym się ten mój „Acid” kojarzy? Często pada odpowiedź, że to sen narkotyczny, że jakaś wizja świata mocno odklejona, chociaż jak każda wizja, zawierająca w sobie elementy rzeczywistości. No bo potocznie „acid”, czyli kwas, to narkotyk, więc nawet podpowiedź w tytule jednoznaczna. I wtedy muszę przyznać, że mimo braku wątku narkotykowego w tej historii, coś jednak jest na rzeczy…








































































Blog prowadzę od marca 2015 roku. Przedstawiam w nim moje przemyślenia na temat teorii i praktyki fotografii ilustrowane moimi pracami. Czasem zdarza się wpis na całkiem inny temat, ale niech to pozostanie niespodzianką dla uważnego czytelnika.